Cholernie „realni” zbrodniarze

Rzeźba, Emigranci, Pomnik, Statua, Osobowych, LudziOstatnimi czasy mamy bardzo niespokojny czas. Temat imigrantów „zalewających” Europe nie schodzi z pierwszych stron gazet, a różnego typu ugrupowania neonazistowskie rosną w siłę i zdają się znajdować coraz więcej argumentów popierających ich chorą ideologie. Książka „Bezkarni zbrodniarze”  zdaje się doskonale wpisywać w ten pełen obaw okres, i gwarantuje, że chcąc nie chcąc zaczniemy rozważać, czy podobny scenariusz nie jest możliwy? Literacka fikcja pozwala na kreowanie dowolnej rzeczywistości ale niestety zdaża się, że znajduje ona potwierdzenie w rzeczywistości. Miejmy nadzieje, że tym razem nawet w śladowym ułamku tak się nie stanie, a przerażenie, które nas ogarnie pozostanie jedynie wspomnieniem świetnie napisanej książki.

Powieść sensacyjną „Bezkarni zbrodniarze” będziemy czytać w niewyobrażalnym tempie, ponieważ wnikając w akcje coraz bardziej chcemy wiedzieć co będzie dalej? Uwaga ponieważ każdy czytelnik inaczej odbiera książkę, i skupia się na konkretnych wątkach już w tym miejscu możemy powiedzieć, że gdy jedni „nie odstąpią” na krok głównej bohaterki, inni uważnie będą śledzić rozwój nowej, przerażającej siły, która dochodzi do głosu.

Kartel, Alt, Więzienia, Obóz Koncentracyjny, Auschwitz„Bezkarni zbrodniarze” ujawnią się stopniowo, gdy tolerancja, zrozumienie dla „inności”, i wspaniałomyślność zostanie przytłoczona falą emigrantów, która dosłownie zaleje Europę. Partie faszystowskie, przeciwne przyjmowaniu imigrantów już dawno zyskały niebezpieczne poparcie, ale przeludnione Niemcy ugięły się pod tą siłą i pozwoliły, by partia WdV (Wiedergeburt des Volkes) obudziła dawno uśpioną „bestie”.  Bestię o niezliczonej ilości ludzkich twarzy, która zamierza oczyścić kraj z cudzoziemców i przygarniać Niemców z całego świata. Nazistowska ideologia przepoczwarza się w niewyobrażalnym tempie, by z czasem powołać do istnienia obozy zagłady, miejsca , w których ponownie ginąc mają niewinni.

Stefania Jagielnicka doskonale buduje napięcie. Opisy makabrycznych zajść są na tyle realistyczne, że momentami mamy wrażenie, że czytamy historyczny dokument odnoszący się do II wojny światowej, i naprawdę nie sposób uniknąć podobnych skojarzeń.

Na tym okrutnym, pełnym przerażenia i niepewności tle rozgrywa się historiaMała Dziewczynka, Blond, Zima, Zimno, Dziecko
pewnej niewinnej istoty. Greta, bo tak na imię ma owa istota wie jak smakuje lęk, ponieważ jej sadystyczny ojciec zdążył już pokazać jej jak brutalny może być świat. Greta broni się przed całym złem, które ją spotyka jak tylko może. To dlatego wtula się w ramiona brata, który istnieje tylko w jej głowie, i zdaje bez reszty zatracać w swoim wyimaginowanym świecie. Nasz niebieskooki aniołek, bo tak możemy nazywać Gretę nie zdaje sobie jednak sprawy jaki los czeka ją za chwile.

Nie minie moment, a „Bezkarni zbrodniarze” będą podążać jej tropem. Greta, którą los uchroni przed eutanazją, stanie się pożądanym obiektem badawczym, bo przecież jej wybitna inteligencja dla nazistowskiego profesora jest jak przepustka do świata naukowych dokonań. Przez długi czas będziemy wspierać wspaniałego studenta medycyny, który pomimo ryzyka uratuje Grete przed śmiercią, a potem zobaczymy jaki los czeka naszego „aniołka”, gdy na terenie Polski będzie żyć jako Paulina.

Niewielki cytat dla chcących posmakować przedsmaku okropności:

„Jeżeli się chce doprowadzić człowieka do śmierci w ten sposób, by to wyglądało naturalnie, to aplikuje mu się przedawkowaną dozę Luminalu i ubezwładnia się go przy pomocy zastrzyków Morphin-Scopolamin. Erna umrze w ciągu jednego, dwu tygodni, a może nawet wcześniej. Dla wszystkich, którzy nie wiedzą, co jej zaaplikowano będzie to naturalna śmierć.”

Stefania Jagielnicka, „Bezkarni zbrodniarze”, Wydawnictwo Psychoskok, s.97.

Los nie będzie oszczędzać Pauliny, i przeżyjemy z nią wiele dramatów, by ostatecznie stanąć do walki z „ludzką bestią o wielu twarzach”. Siły, z którymi mierzy się bohaterka zdają się niemożliwe do ujarzmienia, ale wola walki skryta w tym wiotkim ciałku nie zasypia nigdy.

„Bezkarni zbrodniarze” to sensacja przez duże S, i aż żal, że książki jednak streszczać nie wolno, bo każdy sam musi po nią sięgnąć. Naprawdę warto jeżeli lubimy mocne doznania. Niepodważalnym atutem książki jest także fakt, że Stefania Jagielnicka doskonale buduje napięcie i fenomenalnie opisuje stany psychiczne, dlatego dosłownie możemy poczuć obłęd i na moment zrozumieć czym jest schizofrenia.  Po za tym towarzyszenie Grecie od najmłodszych lat, sprawia, że jej los nigdy już nie będzie nam obojętny.

Po zakończeniu lektury mamy wrażenie, że poznaliśmy jedną z najbardziej interesujących i niezłomnych osób, która dobitnie dowiodła nam, że zawsze można i zawsze warto walczyć o siebie, godność i prawdę.

Więcej:

http://ebooki123.salon24.pl/700318,nastroj-spoleczny-konflikty-terror-polityczny-w-ksiazce-stefanii-jagielnickiej

http://bonito.pl/k-1698130-bezkarni-zbrodniarze

http://psychoskok.booklikes.com/post/1354264/literacka-uczta-z-nuta-patriotyzmu-bezkarni-zbrodniarze

http://datapremiery.pl/stefania-jagielnicka-bezkarni-zbrodniarze-premiera-ksiazki-12493/

← Previous post

Next post →

1 Comment

  1. Stefania jagielnicka

    Wspaniała recenzja! Doskonale oddała Pani moje intencje. Bardzo bym chciała, żeby wszyscy czytelnicy tak tę książkę odebrali.

Dodaj komentarz